Szukaj

10 grudzień, poniedziałek, 2018

Abordaż Facebook

Widget pogody Zalew Sulejowski

A- A A+

Przed rejsem na Zawiasie

Zawisza Czarny

W dniu 24 sierpnia o godzinie 17.00 odbyło się w siedzibie naszego klubu na ulicy Kolejowej 41 w Bełchatowie spotkanie organizacyjne dla członków załogi s/y Zawisza Czarny. Na spotkaniu omówiliśmy wszystkie zagadnienia dotyczące planowanego rejsu. Zachęcam do dalszej lektury.

 

Rejs odbędzie się w terminie od 9 do 16 września (niedziela-niedziela).

Wyjazd z Bełchatowa – plac przed halą widowiskowo-sportową (pomiędzy stadionem a halą) o godzinie 05.00.

 

Zbiorka belchatow

 

Wyjazd z Piotrkowa – zatoczka MZK przy skrzyżowaniu ulic Słowackiego i Konopnickiej o godzinie 05.30

 

Zbiorka piotrkow

 

Bardzo ważne byśmy byli WSZYSCY na miejscu 15 minut wcześniej.

Czyli spotykamy się w Bełchatowie 04.45 i w Piotrkowie 05.15.

 

 

Trasa rejsu zostanie definitywnie ustalona w dniu wypłynięcia z uwzględnieniem warunków pogodowych. Przy sprzyjających wiatrach planujemy odwiedzić porty wschodniego akwenu Morza Bałtyckiego.

Koszty transportu pokrywa w obie strony klub.

W cenie rejsu są już uwzględnione wszelkie koszty za wyjątkiem ubezpieczenia (każdy ubezpiecza się indywidualnie) oraz koszty własne. O kosztach własnych nie będę się bardzo rozpisywał, generalnie chodzi o zaskórniaki wakacyjne.

 

Częste pytanie ile zabrać ze sobą kasy, w jakiej walucie i czy można płacić kartą?

Odpowiem nieco przewrotnie, każdemu według potrzeb.

 

Ale tak zupełnie na poważnie, myślę że najlepiej zabrać około 200 euro. Ostatnimi czasy całkiem nieźle wychodzą też w rozliczeniach płatności kartą. Przeliczniki i prowizje nie są straszne i porównywalne do tych kantorowych (oczywiście są większe, ale to groszowe tematy). Karty te najczęściej spotykane tzn. visa/master są honorowane na całym świecie.

 

Bardzo prosimy wszystkich uczestników rejsu o zaznajomienie się z „Zawiszowym Vademecum” które można znaleźć pod adresem:

 

https://cwm.edu.pl/system/files/129/d2e885062d.pdf?1530775956

 

 

Ja odniosę się tylko pokrótce do niektórych zagadnień.

 

Pierwsza sprawa.

Jak do diaska przyswoić sobie w dwa tygodnie przed rejsem 46 stron tych wszystkich, dziwnych nazw pomieszczeń, lin, żagli, alarmów, apeli, instrukcji, zasad panujących na żaglowcu itd..

Ciężka sprawa.

 

Ale po pierwsze nie wpadamy w panikę.

Nie jesteśmy sami. Załoga stała i nasi koledzy pełniący funkcje oficerów i starszych wachty na pewno nam pomogą (oni to dopiero mają...).

 

Druga sprawa.

Pamiętajcie, że przede wszystkim najważniejsze jest Wasze bezpieczeństwo i dlatego też należy bezwzględnie wykonywać wszelkie polecenia osób funkcyjnych. Zostaniecie przez nich przeszkoleni w tym zakresie na statku.

 

O czym powinienem bezwzględnie pamiętać by bezpiecznie żeglować?

  • Poruszamy się na żaglowcu w myśl zasady: jedna ręka dla siebie a druga dla statku.

  • Każdy członek załogi zakłada szelki bezpieczeństwa okresie od zmierzchu do świtu, w trudnych warunkach, na polecenie oficera i zawsze kiedy uzna to za konieczne oraz przy pracach na maszcie czy bukszprycie. Prace te wykonujemy wyłącznie na wyraźne polecenie oficera wachtowego.

  • Wszystkie prace wykonujemy ze szczególną ostrożnością stosując się do zaleceń osób funkcyjnych. Chwila nieuwagi może nas drogo kosztować

 

Większość „świeżego narybku” to żeglarze z praktyką na śródlądziu. Pływanie śródlądowe od morskiego różni przede wszystkim stopień niebezpieczeństwa.

To dwa różne światy, diametralnie się różniące.

 

Nie wiem czy wiecie, ale większość ludzi gnie na morzu z powodu hipotermii. Wystarczy przeanalizować szanse przeżycia w przypadku wypadnięcia za burtę w tych obydwu przypadkach. Na śródlądziu mamy realną możliwość w niedługim czasie gdzieś dopłynąć (lub ktoś nas podejmie na pokład) więc nasz kontakt z wodą jest krótki. W morzu takiej szansy nie mamy i jesteśmy zdani wyłącznie na pomoc innych. Musicie sobie uzmysłowić, że wypadnięcie za burtę na morzu bałtyckim, zimnym morzu to w zależności od temperatury wody np. dla 0-4 stopnia około 15-30 minut do całkowitego wychłodzenia i śmierci. Dwa lata temu będąc na plaży w Jastarni w środku upalnego lata (temperatura powietrza 34 w cieniu) zamknięto strzeżone kąpieliska bo temperatury wody wynosiła aż 7 stopni. Dlatego nie sugerujcie się tak do końca wykresami temperatur podawanych w statystykach pogodowych.

 

Na pocieszenie napiszę, że przy 16 stopniach mamy już większe szanse przeżycia – około 2 godzin. To oczywiście duże uproszczenie, bo i ten czas może ulec znacznemu skróceniu.

Ale żeby nie było tak różowo. Jak myślicie na ile wystajecie ponad powierzchnie wody, gdy już się w niej znajdziecie? A jaka jest wysokość fali na Bałtyku?

 

Głowa człowieka wystaje około 20 cm ponad poziom lustra wody. A wysokość fali no cóż, przy spokojnym morzu (średnie zafalowanie) od 0,5 do 1,25 m a w trudnych warunkach średnio 5 m. Ponadto morze bałtyckie jest dość mocno zafalowanie, fale są krótkie i strome. To obrazuje nam jak trudno jest dostrzec z pokładu naszego topielca.

Nie mówię tu już o ekstremalnych warunkach, takich jak noc, zła widoczność czy też bardzo kiepskie warunki pogodowe.

 

Teraz kiedy jesteśmy uzbrojeni w tą wiedzę może inaczej spojrzymy na te niewygodne kamizelki ratunkowe, szelki i pasy bezpieczeństwa, które mamy pod poduszką. Tak nie mylicie się dokładnie tam macie je mieć, sklarowane na wasz rozmiar i przygotowane do natychmiastowego użycia. Na czas rejsu to Wasza druga skóra, trzecia ręka czy co tam sobie innego dopowiecie.

 

Trzecia sprawa i już ostatnia by nie przynudzać.

Co zabieramy ze sobą.

 

Dokumenty tożsamości – oczywiście te które zadeklarowaliście i są przypisane do listy załogi i bez znaczenia czy będzie to dowód osobisty czy paszport.

 

Dokumenty ubezpieczenia – tzw. karta EKUZ ze względu na brak czasu musicie to zrobić osobiście w delegaturze NFZ w Piotrkowie Trybunalskim. Dokument jest wyrabiany od ręki.

 

Dokumenty żeglarskie – książeczki żeglarskie a dla osób funkcyjnych wszystkie wymagane na stanowisku które będziecie pełnić.

 

Bagażproszę tylko nie w twardych walizkach !!! nie będziecie mieli gdzie tego towaru upchnąć. Z mojego doświadczenia najlepiej spisują się miękkie torby z usztywnionym spodem na kółkach. Ale jak wpakujecie to w worek żeglarski, torbę czy plecak bez stelażu też będzie dobrze.

 

Ubranie – sztormiak a jeśli nie macie to komplet nieprzemakalny (spodnie i kurka), dodatkowy komplet ciepłego ubrania (kalesony, ciepłe spodnie, swetr polar lub bluza, bielizna termo itp.) no bez śmiechu na Bałtyku bywa baaardzo zimno i jeszcze mi podziękujecie, czapkę z daszkiem, czapkę zimową, rękawice z palcami, z butów: kalosze wysokie, kroksy lub klapki (będzie w miarę uniwersalnie) oraz buty w których lubię chodzić na co dzień, hmm uprzedzając wątpliwości nie mam na myśli tych wizytowych bardziej sportowe, okulary, kremy jeśli zakładamy opalanie

 

Lekarstwa – każdy ma tam swoje

 

Kasa – pisałem wyżej

 

Instrumenty muzyczne – koniecznie i wszystkie

 

 

Chęci, dobry humor i pozytywne nastawienie.

 

Bardzo będą potrzebne.

Pamiętajmy że specyfiką żaglowców (szczególnie Zawiasa) jest to, że spędzamy ze sobą mnóstwo czasu i nie ma gdzie się ukryć.

Jeśli chcemy żeby było fajnie, bądźmy uprzejmi i mili dla siebie oraz pomagajmy sobie wzajemnie.

 

No oczywiście delikatna rywalizacja między wachtami jest oczywiście wskazana, ale i tak wiadomo która jest najlepsza ups miało być bez prywaty ;)

 

To tyle, do zobaczenia wkrótce na pokładzie Zawiasa.

 

Ahoj!

adam avatar