Aktualności

ul. Juranda 18,
97-400 Bełchatów

+48 601 991 576
info@abordaz.net.pl

Jeśli chcesz zostać członkiem naszego Klubu

W ofercie programowej naszego Klubu każda osoba zainteresowana żeglarstwem może znaleźć coś dla siebie. Począwszy od szkoleń żeglarskich na upragnione patenty, poprzez rejsy różnego typu a skończywszy na regatach. Dla piecuchów mamy wiele fajnych imprez towarzyskich.

Zapisz się do Klubu
Robert

W terminie od 20 lipca do 04 sierpnia 2019r. trzy nasze klubowe załogi dowodzone przez Czarka Łabenckiego, Roberta Grzywacza i Jacka Namiecińskiego wyruszyły w rejs na Wyspy Jońskie. Płynęliśmy trzema jachtami Bavaria 39/40/45 Cruiser. Poniżej trochę aktualnych informacji o odwiedzonych portach.

 

Gaios /Paxos/ - port jak deptak „Krupówki”, opłaty 20€/jacht , woda i prąd ze słupka na kartę 10€ + kaucja za kartę 20 € w lodziarni, niewykorzystane z karty do zwrotu. Słupki nie wszystkie działają, wiec wolna amerykanka, kto od kogo i co „pożyczy” ;), port płytki, ale kotwica trzyma, uwaga na „krzyżowanie” łańcuchów, szczególnie z dużymi jednostkami moto. My staliśmy w szerszej części od str. falochronów.

 

 

Lefkada – basen miejski – opłata 3,80 €/jacht , woda i prąd jak w Gaios, ale słupków niesprawnych więcej. Karta 10€ bez zwrotu i kaucji. Blisko do „deptaka” sklepów, restauracje mają ogródki na nabrzeżu, kotwica trzyma. Staliśmy blisko końca basenu.

 

 

Meganisi - próbowaliśmy ok 15.00 w Spartochori, ale wszystko było zarezerwowane, więc poszliśmy na Vathi. Są 3 miejsca w tej zatoce:

Marina Odyseas to nadal tylko pirs (keje w planie) dobrze wyposażony w przyłącza, ale bez wcześniejszej (2-4 dni) rezerwacji nie ma co podchodzić. Stoją tam zazwyczaj duże jednostki.

Karnagio καρνάγιο to prywatny port/keja+kąpielisko; tel +30 2645 051071/ zatoka przed M. Odyseas, warto rezerwować wcześniej. Do VATHI 15 min spacerkiem. Cen nie znam. Google maps pokaże. Polecam kąpielisko z przyzwoitą plażą, barem plażowym i całą infrastrukturą.

Nabrzeże gminne – prąd i woda na słupkach o dziwo działają wszystkie, cena 10 €. Blisko do sklepów, restauracji, pirs przy ładnym skwerze, obok port rybacki, ale ceny z kosmosu (10€ za ok 1kg sardynek!). Cumowanie ok 16.00 na ostatnich wolnych metrach.

 

 

 

Itaka port Vathi – nabrzeże miejskie, cumowaliśmy v-a-v Aktaion Apartments gdzie jest także odpłatna prywatna łaźnia. Opłata za cumowani 8,60€ zbiera pani z Port Service. Głębokość OK, kotwica trzyma. Miejsca niby dużo, ale do wieczora zapełniło się kilkunastoma jednostkami. Prądu brak, woda z cysterny 0,07€/litr, paliwo z cysterny. Obie jeżdżą po południu i rano często, więc tankowanie jak taxi na machnięcie ręką. Sklepiki z podstawowymi artykułami spożywczymi przy ulicy, po coś więcej trzeba iść do centrum. Wieczorem wiele atrakcji „portowych” w tawernach i przy rynku. Kino letnie w prywatnej kawiarni (za zamówienie - bilet free, lub 5€/os) my trafiliśmy na „Bohemian Rapsody”. Kąpielisko na początku zatoki ok 20-30 min spacerem trzeba przejść ulicą w górę, minąć stację paliw (na pagórku) i dalej zaprowadzi sama szosa. Miejsce urocze w gaju oliwnym.

 

 

Kefalonia port Sami, 15€ nie wiem za co! Opłaty zbiera grecki marinero na motorowerze, jeździ non stop po pirsie. Prądu brak, woda z ujęcia na pirsie. Głębokość OK, kotwica trzyma. Blisko sklepy (market) i wzdłuż nabrzeża piekarnia, cukiernia itp. dobrze zaopatrzone. Można uzupełnić zapasy jachtowe. Restauracje z przystępnymi cenami.

Z Sami blisko jest do jaskiń: Jaskinia Drogarati stalaktytowa za 25€ podwożą taksówki lub samemu można wynająć samochód w ulicy równoległej od 40€. Wejście grupowe wyszło ok 7,5€/os. Warto zwiedzić. Druga Melissani Lake, spacerem wzdłuż brzegu morza do końca i potem 500m pod górkę na parking.

Kefalonia port Poros – głębokość wzdłuż całego pirsu bardzo dobra, prądu brak, woda brak opłat. Opłata postojowa 10€, przy biurze promowym jest kontener z toaletami czynny 24/h. Standard dość dobry i czysto. Na „atrakcje” i kąpielisko trzeba się przespacerować do „kurortu”. Fajna plaża.

Kefalonia port Argostoli – podawane w „Kasperaszku” głębokości przy prawym (zachodnim) nabrzeżu poniżej 2m są prawdziwe. Cumowałem przy wskazaniu sondy 1,7m dla mojej B39 min 2m i nic się nie stało. Sekret to lekki muł i roślinność które „oszukują” sondę. Jednak każdy powinien zachować czujność. Opłata 4,6€ u młodego bosmana. Prądu brak, wodę nam dociągnął. Nabrzeże w budowie. Kładą płyty deptaka nabrzeża. Co i jak będzie z infrastrukturą trudno dociec. Cały port w przebudowie. Po drugiej stronie „osamotniona” nie dokończona marina zastawiona prywatnymi jednostkami, więc nie zdecydowaliśmy się tam cumować. Po sąsiedzku wzdłuż nabrzeża biegnie nowoczesny pasaż handlowo-gastronomiczno-rozrywkowy tak po „europejsku”.

Kefalonia port Fiskardo – jak w „Kasperaszku” nic dodać, nic ująć. Jak będziesz mieć szczęście to staniesz do nabrzeża na kotwicy, a jak nie to kotwica, długie cumy do brzegu i ponton. Ale jak tu nie być w Rzymie i Papieża nie widzieć?. Mogę powiedzieć, że Neptun był dla mnie łaskaw i kiedy bujałem się po basenie szykując cumy zwolniło się miejsce i nim zdążyli podnieść kotwicę na pokład byłem już za nimi i wcisnąłem się pomiędzy dwie duże „50-tki”. Stałem v-a-v Capitan`s Cabin Restaurant. Prądu nie ma, woda jest. Opłata standard 4,6€. Portowanie uczy tu pokory. Nazajutrz cierpliwie czekałem do 10.00 aż wyjdą dwa „smoki” które rzuciły łańcuch przez całą długość zatoki nic sobie nie robiąc z „drobnicy” przy pirsie. Taki klimat. ;). Ale warto było. Dla stojących na cumach wodę dostarcza autocysterna do której można na pobór dobić w okolice przystani promowej. Jachty stały tam po 4 szt. związane w tratwę burtami. Można? W zabudowie osady market spożywczy nawet bardzo dobrze zaopatrzony. Fajne kąpielisko Zavalata Beach od strony wejścia do zatoki. Na Google Maps zdjęcia są chyba z zimy, bo port jest pusty. To może być MOCNO mylące dla pierwszy raz odwiedzających to miejsce.

 

 

Preveza – Marina Cleopatra – opis z „Kasperaszka” uzupełniam informacją, że podejście wzdłuż toru, bojki bardzo dobrze widoczne. W marinie „rządzą” marinero, którzy wskazują miejsce postoju, odbierają twoje cumy i ustawiają jacht przy keji. Potem wskazują na biura mariny i z dokumentami wędrujesz zapłacić za postój. I tu niespodzianka: 47,5€ za B-39, ok 60€ za B-45 + 2 € za prąd i wodę, którą włącza za słupka bosman. Na zewnętrznej keji stacja paliw ceny jak w stacjach w mieście. Może cena za postój zaporowa, ale są plusy: węzeł sanitarny perfect wc, umywalki, natryski, keje nowe, oświetlone, zadbane, restauracja marinowa w przystępnych cenach, sklepik drogi – bo mały, jeden i (chyba) sezonowy. Trawa zielona mimo upałów. Czysto, cicho, przytulnie, bez portowego zgiełku i hałasu, który z przeciwległego z PREVEZY było słychać do 3.00 nad ranem. Cała marina to głównie rezydenci. Mankament to brak plaży i kąpieliska. Można uznać za plaże odcinek brzegu zatoki, ale przy wiatrach z kierunków zachodnich niesie śmieciami.

 

 

 

Zakyntos – nie mam nic do powiedzenia za wyjątkiem tego, że „zwiedziłem” Zatokę Wrak z pokładu jachtu. Nie było chęci na ponton i pływanie w tłumie łódek, kutrów pasażerskich i innych jednostek. Tłumy jak na San Marco w karnawale. Mimo to, nic straconego. Kolejny rejs w planie pt: „Dookoła Peloponezu” i Zakyntos będzie po drodze. Odrobimy zaległości.

R.G.

Ahoj!