Aktualności

ul. Juranda 18,
97-400 Bełchatów

+48 601 991 576
info@abordaz.net.pl

Webadmin

 

Zbieram się do napisania tego artykułu już kilka dni po powrocie. Ciężko mi idzie bo mam mocno mieszane uczucia. Nie chciałbym też wydawać jakieś ostatecznej i spolaryzowanej opinii. Tak na marginesie rejs odbył się w pierwszym tygodniu lipca, więc chyba można to uznać za ścisły sezon. Przybywając do tego miejsca musisz wcześniej wiedzieć na jaki rodzaj odpoczynku się nastawiasz. To bardzo ważne. Jeśli szukasz bowiem rozrywki w postaci imprez i życia towarzyskiego skupionego wokół marin, to miejsce stanowczo nie jest dla ciebie.

 

 

Jeziorak posiada bardzo słabą rozwiniętą infrastrukturę portową. Za wyjątkiem Iławy no i może Siemian czy Szałkowa nie ma dobrze wyposażonych przystani. Poza tym pływają tu głównie załogi rodzinne. W portach kompletnie nic się nie dzieje, ale być może należy to też przypisać pandemii.

Osobiście bardzo brakuje mi dużej mariny usytuowanej na Jeziorze Płaskim. Najlepiej w okolicach Jerzwałdu. Myślę że podniosło by to znacznie atrakcyjność samego jeziora jak i wioski. Tym bardziej, że zlikwidowano już linie napowietrzną i można dostać się na te jezioro bez konieczności kładzenia masztu.

 

 

Inaczej sytuacja się przedstawia jeśli nastawiłeś się na wypoczynek „szuwarowy”. Jeśli chcesz spędzać czas na łonie natury, nocując na dziko to jest już znacznie lepiej. Jeziorak ma bardzo urozmaiconą linie brzegową oraz kilka wysp, które stanowią oazę dla wędkarzy i miłośników natury.

 

 

Na wielką pochwałę zasługuje sposób zagospodarowania tych miejsc. Związek Gmin „Jeziorak” 11 lat temu oddał do użytku 350 miejsc postojowych przy 9 pomostach stałych i kilkunastu pływających. Obecnie wydaje mi się, że jest ich znacznie mniej. Pomosty w postaci y-bomów wyposażono w zaplecze sanitarne w postaci toitoiów oraz śmietniki z segregacją śmieci. Dodatkowo na wyspach ścieżki są wykaszane, tak by zapewnić do swobodny dostęp do infrastruktury. Wszystko jest regularnie, czyszczone opróżniane i koszone, więc jest bardzo czysto i schludnie. Korzystanie z tych pomostów to jedynie koszt winiety – 50 zł. Praktycznie każdy armator ma te winiety wykupione więc nie musisz się martwić o opłaty postojowe na pomostach.

 

 

Osobny problem to czystość wody. Szczególnie problem ten dotyczy Jeziora Ewingi do którego możemy dostać się płynąc Kanałem Dobrzyckim. Jezioro przez wiele lat zatruwały pobliskie zakłady, garbarnia i chlewnia. Teraz na jego płytkim dnie zalega warstwa toksycznego mułu. Zakłady już nie funkcjonują a jezioro bardzo powoli ożywa. Jednak upłynie wiele lat zanim ten proces się zakończy. Na jeziorze tym znajduje się nowoczesna eko marina Zalewo. Jednak dość nieszczęśliwie położona na płytkim brzegu.

 

 

Jak wyglądają wody samego Jezioraka. Nie spotkacie tu wody o dużej przejrzystości. Większość dna jest zamulona a samo jezioro nie jest silnie przepływowe. Woda wydaje się być czysta, choć podczas ostatniego dnia naszego pobytu przywiało nam na postoju bardzo dużo piany.

Być może jest to problem z sinicami, ale samego kwitnienia wody nie zauważyłem.

 

Na koniec kwestie czarteru jachtu. Nie ma tu oczywiście tak ogromnego zaplecza jak na WJM, ale bez trudu wyczarterujesz jacht. Oczywiście musisz to zrobić z odpowiednim wyprzedzeniem.

Na koniec czy jak kto woli na początek ceny. Krótko, taniej niż na WJM. Dotyczy to zarówno czarterów jak i cen w marinach.

 

Odpowiadając na pytanie czy warto zwiedzić Jeziorak odpowiem tak warto, ale może na początek tylko na kilka dni.

 

Ahoj!